header-photo

Warsztaty etnograficzne w Krakowie

Wszystkim warsztatom towarzyszą zajęcia plastyczne takie jak: malowanie na szkle, plastelinowanie, wycinanie przygotowanych form i ich malowanie, rysowanie kredkami, klejenie etc. - dostosowane do wieku dzieci po uzgodnieniu z ich opiekunem. 
Przewidziane są także projekcje krótkich filmów etnograficznych.

Przykładowe tematy warsztatów:

  • Życie codzienne w dawnej ludowej chacie i na wiejskim gospodarstwie
  • Spotykamy się w chacie, zaaranżowanym wiejskim domu gdzie stoi gliniany piec a na kołowrotku można prząść nić. Od tej chwili nasz współczesny czas cofa się o 100 lat wstecz, nasze stroje przekształcone zostają w dawne ludowe ubrania, jakie nosili ludzie mieszkający na wsi podkrakowskiej wiele lat temu. Nasze gospodarstwo zamieszkuje rodzina z dziećmi - to my. Wybierzemy gospodynię i gospodarza, będziemy w naszym domu robić wszystko to, co kiedyś robiła wiejska rodzina. Gotowanie, sprzątanie, pranie, prasowanie wyglądały dawno temu zupełnie inaczej i my to wszystko spróbujemy wykonywać mając do dyspozycji dawne gospodarskie sprzęty. Poznamy tez życie społeczne wsi, dawne obyczaje i wierzenia. Przeżyjemy wspólnie burzę z piorunami i dowiemy się jak dawno temu ludzie radzili sobie z tajemniczymi zjawiskami przyrody, o których nie wiedzieli nic ze szkolnych książek bo do szkól prawie wcale nie chodzili a wiedzę zdobywali tylko jedni od drugich. Przyjdźcie do naszej chaty w gościnę u mamy i taty!

  • Wesele krakowskie i do niego przygotowania
  • Braliście kiedyś udział w wiejskim weselu ? Może tak - ale na pewno nie 100 lat temu ! A teraz będzie okazja ku temu : spotykamy się w prawie wiejskim domu i cofamy do tyłu o wiele lat. Kolorowe spódnice i zapaski i chusty naramienne to dla dziewczynek. Chłopcy w czapkach krakowskich
    i prawdziwych plóciennych koszulach. Tak zaczarujemy weselnych gości.
    A potem kolej na ubranie państwa młodych i ich rodziców, na starościny i druhny, które ze świecami zataczać będą krąg wokół panny młodej.
    To się będzie działo. Ale to nie wszystko. Panna młoda to najważniejsza osoba w weselu a dawno, dawno temu trzeba było ją porządnie zaczarować, żeby mogła stać się mężatką. A pan młody musiał ją wykupić z zaczarowanego kręgu i to wcale nie było takie proste. Potem śpiewano i tańczono nawet
    ze 3 dni! Zapraszamy na wesele!

  • Wigilia i kolęda na dawnym Podhalu

    Jeśli dzisiaj ktoś spędza wigilię w górach, zabiera ze sobą narty a też często na przykład mały telewizor. Bo takie są te czasy. A nasza górska wigilia to zupełnie coś innego! Czarom nie będzie końca - bo 100 lat temu
    (a w takie czasy się wrócimy w naszej chacie) dzień wigilijny był bardzo szczególnym, odmiennym dniem. I gdy cała rodzina, (w którą Was przemienimy) chciała mieć szczęście i dostatek przez cały przyszły rok, musiała od rana do wieczora bardzo się o to postarać. Ani siano pod obrusem ani choinka ani nawet opłatek nie miały takiego znaczenia jak dziś, ba - nie wiele miały wspólnego z Bozym Narodzeniem.. Były zaczarowanymi przedmiotami, które tamten dawny świat miały przygotować do narodzenia nie tylko małego Jezusa ale zwłaszcza nowego życia, które pojawić się miało z nadejściem przyszłej wiosny. Każda ozdoba, przez Was zrobiona
    i kolęda z nami zaśpiewana przybliża Was do pradawnych świąt, których zadaniem było niegdyś zapewnienie wszelakiego dostatku na cały rok. Przemienimy was także w kolędników, którzy odwiedzą naszą chatę i zostaną poczęstowani jak za dawnych czasów.

  • Wielkanoc, czy pogańskie święta pod Krakowem?

    "Jajka do koszyczka i kawał kiełbasy, baranek cukrowy, same rarytasy.
    A w kościele dzwony biją, na Pańską Rezurekcyją.
    Zastawione suto stoły, jutro Emaus wesoły
    a po jutrze na Rękawkę - kupisz żydka i pukawkę."

    Podczas warsztatów wiosennych dowiemy się o przygotowaniach do Wielkanocy a także o magicznym znaczeniu tego święta, o okresie od Palmowej Niedzieli po krakowskie święto zwane Emaus odbywające się 
    w Poniedzałek Wielkanocny na Zwierzyńcu w Krakowie i o Rękawce na kopcu Kraka - we wtorek po Wielkanocy. 
    Zamienimy się też w tzw. Pucheroki - przebierańców chodzących z oracjami po wsi podkrakowskiej i dowiemy o topieniu Judasza, o znaczeniu palmy i pisanki i o drewnianych młotkach, którymi Pucheroki stukają w ziemię, żeby ją wreszcie obudzić do wiosennych działań. O tym wszystkim co działo się w dawnych czasach a do dziś pozostało tego tylko echo i o wielu innych jeszcze przygotowaniach do zmiany z martwoty zimowej na wiosenną, długo wyczekiwaną przemianę, opowiemy dzieciom we wspólnej zabawie. Pójdziemy " na niby " przez wieś ze Śmiertecką (Śmiertką) a potem zrobimy własne palmy  albo namalujemy pisanki i będziemy zgadywać co one mają wspólnego z Marzanną topioną do dziś już tylko dla zabawy, w płynącej rzece.

  • O pasterstwie i czarowaniu na hali, o robieniu ubrań i strojów i o innych pracach ludowych
  • A jak to dawno temu robiło się bundz i co to takiego? A dlaczego, żeby zrobić oscypek górale wsypywali tajemniczy proszek do owczego mleka? Co to takiego motowidło i jak dawno temu górale robili swoje portki? Tyle pytań
    a odpowiedzi będzie jeszcze więcej. Zamienimy Was w gazdę na hali
    i w gospodynię, co przędzie na kołowrotku i przyszła na halę po sery przygotowane przez gazdę. Zabrała ze sobą koleżanki a chłopcy przyszli
    z kapelą i zabawa gotowa. Będzie można potańczyć w takt góralskiej muzyki.
    A jak zdobywano pożywienie, gdy nie było supermarketów i czym podkuwano konia jeśli gospodarz był na tyle bogaty, że go miał? Jak do nas przyjdziecie, sami spróbujecie jak to dawniej było gdy się z gliny robiło miski i garnki, albo do okien z papieru firanki.. Poznacie różne stroje różnych górali i porównacie je z krakowskimi.

  • Kolędnicy
  • Kolędnicy chodzą po wsiach, tak już od lat i stuleci. Skąd wziął się ten obyczaj? Tych kolędniczych grup jest kilka rodzajów – jedni chodzą w Święta Bożego Narodzenia i na Nowy Rok a inni aż po Matkę Boską Gromniczną. Co to za grupy, czym się różnią i dlaczego, opowiemy wszystkim
    dzieciom - kolędnikom, którzy nas odwiedzą.
    Ten piękny obyczaj kolędowania, dziś jest coraz bardziej zanikającą zabawą
    a dawnymi czasy był nieodzownym elementem życia wsi. Pojawiający się po Bożym Narodzeniu Trzej królowie i śmierć zabierająca życie królowi Herodowi mieli za zadanie podkreślić religijny charakter zimowego świętowania. Kolędnicy chodzący z turoniem, kozą czy niedźwiedziem po Nowym Roku  zapewniali odrodzenie się ziemi na wiosnę, uzyskanie przyszłych plonów
    i wszelką pomyślność.
    Dzieci, które przyjdą na kolędnicze spotkanie same przemienią się w postacie kolędników wykonując oryginalne maski, a potem wygłaszając rozmaite recytacje i śpiewając kolędy odwiedzą gospodarzy Wesołej Chaty. Zobaczą też film i porównają dorosłych kolędników wędrujących przez góralską wieś
    z ich własnym przedstawieniem.